Jawność działania władz publicznych jest jednym z fundamentów demokratycznego państwa. Nie oznacza to jednak, że obowiązujące od lat przepisy o dostępie do informacji publicznej odpowiadają na wszystkie problemy, z którymi dziś mierzą się urzędy i inne podmioty publiczne.

O praktycznych problemach związanych ze stosowaniem ustawy o dostępie do informacji publicznej mówiłam w rozmowie z Dziennikiem „Warto Wiedzieć”.

Od lat zajmuję się tą tematyką w praktyce i pozostaję zwolenniczką szerokiej jawności życia publicznego. Tam, gdzie wydawane są środki publiczne, obywatel ma prawo wiedzieć, w jaki sposób działa władza i na co przeznaczane są publiczne pieniądze.

Jednocześnie doświadczenie pokazuje, że obecna ustawa nie zapewnia organom wystarczających narzędzi pozwalających reagować na przypadki nadużywania prawa do informacji.

Jawność tak. Ale potrzebne są jasne reguły

Każdy wniosek o udostępnienie informacji publicznej wymaga indywidualnej analizy. Organ musi ustalić między innymi:

  • czy żądana informacja w ogóle stanowi informację publiczną,
  • czy pozostaje w jego posiadaniu,
  • czy mamy do czynienia z informacją prostą czy przetworzoną,
  • czy zachodzą przesłanki ograniczenia jej udostępnienia,
  • jak pogodzić prawo do informacji z ochroną prywatności, tajemnic prawnie chronionych oraz bezpieczeństwem instytucji.

W praktyce nie są to decyzje zero-jedynkowe. Znaczną część zasad stosowania ustawy przez lata wypracowało orzecznictwo sądów administracyjnych.

Ustawa nie nadąża za cyfrową rzeczywistością

Szczególnym wyzwaniem stają się dzisiaj kwestie związane z systemami teleinformatycznymi, elektronicznym obiegiem dokumentów, bezpieczeństwem informacji oraz możliwością pozyskiwania danych dotyczących wewnętrznych procedur funkcjonowania urzędu.

Dochodzi do tego nowe zjawisko: masowe generowanie wniosków przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

Prawo powinno nadal gwarantować obywatelom skuteczną kontrolę nad działalnością władzy publicznej, ale jednocześnie musi uwzględniać realia funkcjonowania współczesnej administracji.

Dlatego w mojej ocenie potrzebna jest głęboka reforma przepisów, obejmująca między innymi doprecyzowanie zasad rozpoznawania wniosków, określenie granic ochrony prywatności, uwzględnienie bezpieczeństwa informacji oraz wprowadzenie mechanizmu pozwalającego reagować na przypadki rzeczywistego nadużywania prawa do informacji.

Zmiana tych regulacji powinna jednak powstać w dialogu – przy udziale administracji publicznej, organizacji społecznych, ekspertów oraz przedstawicieli obywateli korzystających z prawa do informacji.

Całą rozmowę dotyczącą praktyki stosowania ustawy oraz kierunków jej możliwej reformy można przeczytać w Dzienniku „Warto Wiedzieć”.

https://wartowiedziec.pl/serwis-glowny/wywiady/81494-o-dostepie-do-informacji-publicznej-wywiad-z-mec-joanna-martyniuk-placha

Cyberlex
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.